niedziela, 14 sierpnia 2016

Gry i zabawy z całego świata

/Grafika: freepick.com/ 


Zabawa: Węzeł gordyjski
Pochodzenie: Filipiny
Dzieci stają w kole, nie dotykają się. Następnie zamykają oczy i z wyciągniętymi przed siebie ramionami ruszają w kierunku koła. Gdy dotykają ręki innego uczestnika, chwytają ją mocno i szukają kolejnych dzieci nie zwalniając przy tym uchwytu. Po jakimś czasie okazuje się, że ręce i ramiona stworzyły ogromny węzeł. Jednak, aby rozsupłać plątaninę dzieci muszą przechodzić sobie pod pachami, nad głowami, obracać się czy przykucać. Zasada jest jedna: nie wolno wypuścić z dłoni rąk innych dzieci. Wynik zabawy jest zaskakujący - przy odrobinie cierpliwości można rozplątać cały powstały węzeł.

Zabawa: Piłka dla...
Pochodzenie: Peru
Dzieci stają w kole. W środek koła wchodzi jedno dziecko z piłką. Rzuca ją jak najwyżej się da i wywołuje imię, któregoś z uczestników zabawy, a następnie ucieka. Pozostałe dzieci nie wywołane rozbiegają się. Zadaniem wywołanego dziecka jest złapanie piłki i powiedzenie: STOP. W tym momencie wszystkie dzieci muszą zatrzymać się. Dziecko z piłką wykonuje 3 kroki w kierunku najbliżej stojącego uczestnika i próbuje trafić w niego piłką. Jeśli mu się uda - trafiona osoba wchodzi w środek koła. 

Zabawa: Kartofel
Pochodzenie: Paragwaj
Jedno dziecko staje pomiędzy uczestnikami zabawy i stara złapać piłkę przerzucaną nad jego głową. Jeśli mu się to uda, uczestnik, który stracił piłkę, wchodzi do środka. 

Zabawa: Szkoła
Pochodzenie: Włochy
Zadaniem dzieci jest rzucanie piłki w ścianę - pozbawioną oczywiście okien - po czym po odbiciu, złapanie jej. Należy jednak przy tym przestrzegać podanej poniżej kolejności zasad. Kto popełni błąd bądź nie złapie piłki, odpada z gry. Jego miejsce zajmuje inny uczestnik zabawy. Reguły:
1. Rzucamy piłkę i łapiemy ją oburącz.
2. Rzucamy i łapiemy piłkę nie odrywając stóp od podłoża.
3. Rzucamy i łapiemy piłkę, nie wolno się zaśmiać, łapiemy z poważną miną.
4. Rzucamy i łapiemy piłkę stojąc na jednej nodze.
5. Rzucamy i łapiemy piłkę jedną ręką.
6. Rzucamy piłkę i klaszczemy dwukrotnie przed złapaniem.
7. Rzucamy piłkę i przed złapaniem klaszczemy raz przed sobą i raz za sobą.
8. Rzucamy piłkę i przed jej złapaniem kręcimy młynka skrzyżowanymi ramionami.
9. Rzucamy piłkę i przed jej złapaniem posyłamy pocałunek.
10. Rzucamy piłkę i przed jej złapaniem dotykamy prawą ręką o podłoże.
11. Rzucamy piłkę i przed jej złapaniem składamy ramiona na piersi.
12. Rzucamy piłkę i przed jej złapaniem obracamy się wokół własnej osi.
Oczywiście myślę, że reguły są tu kwestią umowną. Wielka frajdę sprawi dzieciom na pewno wymyślenie własnych zasad ;)

Zabawa: Dmuchanka
Pochodzenie: Filipiny
Tworzymy dwie drużyny. Między drużynami ustawionymi naprzeciwko siebie rozkładamy prześcieradło. Dzieci naprężają je i trzymają na wysokości podbródka. Na środku znajduje się lekka piłeczka. Można ją wprawiać w ruch wyłącznie dmuchając. Celem jest przepchnięcie piłeczki w drużynę przeciwną, tak aby drużyna przeciwna nie mogła jej już dmuchaniem odepchnąć. Nauczyciel liczy punkty - gdy jakaś drużyna podniesie prześcieradło, punkt zdobywa drużyna przeciwna. Taka sama kara dotyczy dotknięcia piłki czy jej upadku. Po ustalonym czasie gry podliczane są punkty. Wygrywa ta drużyna, która ma więcej punktów. 

Zabawa: Co to jest?
Pochodzenie: Polska
Dzieci siadają w kole. Każdy z uczestników wybiera jeden przedmiot, który opisuje, nie wymieniając jednak jego nazwy i starając się by opisywane cechy nie naprowadzały od razu do odgadnięcia. 
Dla urozmaicenia zabawy można także wymyślać inne reguły, na przykład wybieramy tylko przedmioty z naszej sali czy wybieramy postacie z bajek.

Zabawa: Kim dotykowe
Pochodzenie: Filipiny
Uczestnicy siadają w kole i chowają ręce za plecami. Jedno dziecko /lub nauczyciel/ dostaje worek pełen różnych przedmiotów i wkłada komuś w dłonie jeden z przedmiotów. Nie wolno go oglądać, można go tylko dotykać. Gdy dane dziecko dostanie przedmiot próbuje zgadnąć co to jest. 
Inny wariant: dotykanie przedmiotów przez poszewkę lub siatkę.

Zabawa: Kolorowe światła
Pochodzenie: Sierra Leone
Dzieci wybierają lub losują spośród siebie prowadzącego pierwszą rundę. Prowadzący staje na krześle z trzema kartkami: zieloną, czerwoną, żółtą. W odległości kilku kroków od niego uczestnicy stają w szeregu. Zabawa polega na tym, że prowadzący podnosi do góry jedną z kartek i głośno wywołuje nazwę koloru. Na zielone światło dzieci idą krok do przodu, na czerwone krok do tyłu, a na żółte stoją w miejscu. Prowadzący stopniowo zwiększa tempo zmiany świateł. Ten, kto popełni błąd odpada z gry. Zwycięzca jest ten kto ostatni pozostanie. Ma prawo być prowadzącym następną rundę lub wybrać kogoś innego.

Zabawa: Mamo, czy można?
Pochodzenie: Niemcy
Dzieci wybierają lub losują spośród siebie prowadzącego pierwszą rundę, który obejmie rolę matki. Dzieci ustawiają się kilka metrów od prowadzącego, który jest ustawiony do nich tyłem. Zabawa polega na tym, że dzieci zbliżają się krok za krokiem do matki. Wygrywa ten komu pierwszemu uda się dotknąć matki. Jednak, aby zbliżyć się do matki trzeba zapytać się o pozwolenie: Mamo, czy można? Prowadzący odpowiada: tak lub nie. Przy twierdzącej odpowiedzi pytamy jeszcze ile kroków. Matka odpowiada podając liczbę kroków i ich rodzaj, na przykład: 4 słonie kroki, 2 mysie kroki, 5 skoków, itd. Podczas całej gry prowadzący jest odwrócony tyłem, a dzieci zbliżające się do niego próbują wywieść go w pole - zmieniają głosy, mówią ciszej lub głośniej. Wszystko, aby matka nie wiedziała ile kroków w rzeczywistości danemu dziecku brakuje.

Zabawa: Kot i mysz
Pochodzenie: Tunezja
Spośród uczestników zabawy wybieramy kotka i myszkę. Pozostałe dzieci trzymając się za ręce, tworzą koło. Kotek stoi na zewnątrz, a myszka w środku. Zadaniem kota jest schwytanie myszy. Trzymające się za ręce dzieci utrudniają to, blokując wszelkie dziury w kole. 

Zabawa: Gra w kolory
Pochodzenie: Włochy
Dzieci siadają w kole. Prowadzący pierwszą rundę siada w środku koła. Zabawa rozpoczyna się od zdania: Pst, pst, (prowadzący podaje wybrany kolor). Dzieci rozbiegają się po sali i szukają przedmiotu w danym kolorze i dotykają go. Prowadzący eliminuje uczestników zabawy goniąc ich i dotykając jak w berku. Chroni uczestników zabawy przed wyeliminowaniem dotykanie przedmiotu w danym kolorze.

Zabawa: Brrr...
Pochodzenie: Sierra Leone
Zabawa znana też pod nazwą pechowa siódemka. Przed rozpoczęciem zabawy należy ustalić kierunek w jakim będą dopowiadać dzieci. Na dany znak zaczynają kolejne wymieniać liczby. Zadanie polega na unikaniu siódemki oraz liczb zawierających ją i które są wynikiem działań z nią tzn.7,14,21,28, itd. Dzieci, które zapomną powiedzieć: brrr! zamiast liczby odpadają z gry. Sprawniejsi gracze mogą eliminować także takie liczby, których suma cyfr daje siedem, na przykład: 16, 25 czy 34. 
Oczywiście myślę, że można z dziećmi bawić się różnymi liczbami - nie tylko siódemką. Szczególnie polecam tę grę w okresie, gdy wprowadzamy tabliczkę mnożenia w ramach zabawy poprzez naukę. 

Zabawa: Literowa układanka
Pochodzenie: Polska
Do zabawy potrzebne będą arkusze z literami alfabetu. Dzielimy dzieci na zespoły. Zabawa polega na tym,że z dostępnych liter należy ułożyć jak największą liczbę słów. Ustalamy czas na zastanowienie się. Po upływie czasu nauczyciel mówi: STOP. Grające zespoły po kolej podają swoje litery i wyczytują zapisane wyrazy. Za wyrazy 3 literowe 1 punkt, 4 literowe 2 punkty, 5 literowe i więcej 3 punkty. Zwycięża ten kto ma najwięcej punktów.

Zabawa: Szóstka
Pochodzenie: Austria
Każde dziecko otrzymuje kartkę papieru i ołówek. Na każdym stoliku powinny znajdować się kredki i kostka do gry. Każde dziecko rysuje obrazek składający się z 6 elementów - musza to być kwadraty, kółka, trójkąty. Wszystkie części numerujemy od 1 do 6. Następnie każde dziecko po kolei przy stoliku rzuca kostką. W zależności od tego ile oczek zostanie wyrzuconych taki numer kolorują dzieci - jeśli na przykład wypadną dwa oczka dzieci kolorują tylko część z numerem 2. Jeśli dany element jest już pokolorowany, dziecko musi czekać na następną kolejkę. Wygrywa ten, kto pierwszy pokoloruje cały obrazek.  

6 komentarzy:

  1. Świetne zabawy:) Kilka z nich znam,jeszcze z czasów harcerstwa:)

    Monika z małe-duże:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach czasy harcerstwa! Też w wiele z tych gier grałam w dzieciństwie :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Wiele z nich pamiętam, dziękuję za przypomnienie

    OdpowiedzUsuń